Kłótnia z sąsiadem o położenie siatki leśnej

Odkąd tylko pamiętam drę koty z sąsiadem praktycznie o co popadnie. Oczywiście w ogromnej większości przypadków wina leży tylko i wyłącznie po jednej stronie – jego. Przykładem niech będzie ostatnia afera z jego udziałem. Chciał, aby po jego stronie stała siatka leśna.

Siatki leśne powodem do kłótni?

Siatki leśnePrzyszedł nawet do mnie i spytał, czy nie przeszkadzają mi profesjonalnie wykonane siatki leśne oddzielające kawałki działek. Nie miałem nic przeciwko. Gdy montował swój wynalazek nie było mnie w domu, gdy zaś wróciłem zobaczyłem, że znowu wracamy do stanu wojennego. Jego siatka leśna stała wyraźnie nie tak jak powinna. Zamiast postawić ją równo na linii która oddziela moją działkę od jego, on postawił siatkę w taki sposób, że jego działka była większa kosztem mojej. Od razu do niego zadzwoniłem i zapowiedziałem swoją wizytę. Udał głupiego – według niego wszystko było zrobione tak jak powinno być – siatka leśna stała dokładnie pomiędzy naszymi działkami. Zadzwoniłem po eksperta, który na podstawie posiadanych przez nas aktów własności miał wyznaczyć granicę. Stwierdził, że siatka leśna jest niewłaściwie położona. Sąsiad był niemalże czerwony z wściekłości – ponoć jego siatka leśna była kupiona u świetnego producenta, jednakże po wyjęciu jej stan nieco się pogorszył. Ostatecznie stwierdziłem, że zamiast tego lepiej będzie postawić panele ogrodzeniowe. Spytałem go, czy możemy postawić na nieco bardziej nowoczesne ogrodzenia ale za to rozbić koszt na pół. Obrażonym tonem odparł, że się zgadza. Byłem bardzo zadowolony – na dobrą sprawę siatka leśna która wybrał niespecjalnie mi się podobała.

Miała dziwny kolor, jakiego w życiu bym nie kupił. Panele ogrodzeniowe z kolei pasowały tutaj idealnie, i tym razem dla odmiany zostały postawione tam, gdzie powinny stać. Od tamtego czasu jest względny spokój, ale nie mogę się już doczekać kolejnej awantury.