Knsnaper

Najlepsza restauracja w Twoim mieście

Zapraszamy codziennie

Pon-pt: 11:00-22:00
Sob-ndz: 13:00-24:00

Technologia u nas i za granicą ? porównanie

Jak się okazuje, technologie wykorzystywane w energetyce w Polsce i za granicami naszego pięknego kraju wcale nie różnią się od siebie. Po pierwsze sama energia jest identyczna (może poza wartościami, które w różnych krajach mają różne wartości jak np. w Polsce mamy 230V i 50Hz a w Stanach Zjednoczonych jest to 110V i 60Hz ? jest to aspekt, który odróżnia nas najbardziej.

Przekładnik prądowy – jak to działa?

Następnym możliwym czynnikiem odróżniającym jest różnica norm ? my mamy narzucone przez naszych ustawodawców oraz przez unię europejską (czy oni wiedzą, co jest najlepsze dla naszego kraju? SIC!) a u nich jest to albo przekładnik prądowytrochę ustalone normami ich prawa albo nie. Co więcej? Klimat. Klimat też ma wielkie znaczenie. Ale jednak mówimy o technologi. Przekładnik prądowy jest taki sam. W każdej firmie z pewnością znajduje się przycisk bezpieczeństwa. Co więcej styczniki też działają na tej samej zasadzie tak jak wyłączniki kompaktowe. Chociaż podejrzewam, że niektóre urządzenia mają inny wygląd ? choćby rozdzielnice i stacje transformatorowe. Nie wiem też, czy używa się tam kondensatory energetyczne, ponieważ nie orientuje się, czy mają tam coś takie co mogłoby być odpowiednikiem naszej ?Siły?. Chociaż podejrzewam, że coś takiego mają, więc kondensatory energetyczne też powinni używać. Skoro napięcie w gniazdach mają inne to przekładnik prądowy też musi mieć inne wartości bo prawdopodobnie linie przesyłowe też mają w sobie inne napięcie. Przyciski bezpieczeństwa mogą się różnić jedynie wyglądem, bo nie maja zbytnio możliwości zmiany techniki zastosowanej w tym przypadku. Układ jest zamknięty a po użyciu musi być otwarty. Wszystko w tym temacie. I tak podejrzewam może być we większości przypadków. Prąd i napięcie ? ogólnie fizyka nie zmienia się za bardzo zależenie od położenia geograficznego (chyba że jesteśmy na równiku, ale to jest wyjątek i dotyczy jedynie grawitacji). Tak więc jak widzimy ? będąc elektrykiem nie powinniśmy się bać zleceń choćby z Stanów Zjednoczonych ? ponieważ poznając ich nazwy i budowę zewnętrzną(może inne miejsca podłączenia albo inne kolory żył w kablu) jesteśmy w stanie normalnie pracować i zarabiać na swoim fachu właśnie za Oceanem. Szkoda tylko, że jest taki problem, żeby dostać wizę na wjazd tam.

Artykuł napisany dzięki pomocy ze strony firmy kontratech